Facebook Pixel

Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem

Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem

Dostępność: Dostępny

Normalna cena:
49,99 zł
Special Price 37,49 zł
- +
LUB

Opis

Z tej książki dowiecie się, jak – i po co! - kucharz Stalina uczył kucharza Gorbaczowa śpiewać do drożdżowego ciasta. Dlaczego Nina, kucharka z wojny w Afganistanie, zmuszała się, by gotując, myśleć o czymś przyjemnym. Kto wygrał konkurs na najlepszą stołówkę z tych, które powstały wokół Czarnobyla tuż po katastrofie. I dlaczego Breżniew nienawidził kawioru.

Przeczytacie o kucharzu i testerze jedzenia Stalina, który toczył z nim nierówną walkę o życie swojej żony. Poznacie przepis na pierwszą zupę, która poleciała w kosmos. I na makaron z turkawkami, którym zajadał się ostatni car, Mikołaj.

Przeczytacie też o kuchni ludzi, którzy nie mają co jeść: o Ukrainie, którą Stalin pacyfikował przez głód. I o blokadzie Leningradu.

Ale przede wszystkim zobaczycie, jak jedzenie może służyć propagandzie. W kraju takim jak Związek Radziecki służył jej każdy kotlet usmażony i podany w każdej stołówce i restauracji, od Kaliningradu, po krąg polarny i od Mołdawii po Władywostok. Polityczne było zarówno to, co jadł pierwszy sekretarz partii komunistycznej, jak i zwykły obywatel.

Rosja jest godną następczynią ZSRR, więc wciąż karmi ludzi propagandą, tak jak robiła to przed laty. I nie przypadkiem rządzi nią Władimir Putin, wnuk kucharza Spirydona Putina. O nich obu też w tej książce przeczytacie.

Dodatkowe informacje

Data premiery 10-11-2021
Liczba stron 384
Wydawca W.A.B.
Autor Witold Szabłowski
Format 142 x 202
ISBN 978-83-280-9267-9
Kategoria Wydawcy Literatura faktu
Typ okładki miękka ze skrzydełkami

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 1

Książka to w pewnym sensie zaproszenie czytelnika do suto zastawionego stołu. Autor nakrył go 18 talerzami, choć gdyby każdą wymienioną w reportażu potrawę położyć na osobnym półmisku, to trudno byłoby znaleźć tak duży blat. Przy każdym z dań towarzyszy nam współbiesiadnik, z którym rozmowa staje się pretekstem do zabrania czytelnika w kulinarno- historyczną podróż po Rosji. Przy okazji poznajemy też przepisy na potrawy, choć ich smaku pewnie już nikt nie zdoła odtworzyć. Przeczytamy o kulinarnych upodobaniach rządzących Rosją i o życiu ludzi, którzy tym upodobaniom starali się sprostać ale przede wszystkim poznajemy kulisy wielkiej historii. Tej historii prawdziwej, opowiadanej ustami osób, którzy byli jej świadkami bądź znają ją z relacji np. swojej rodziny.
Nie wiem czy czytaliście już o tej książce, ale od razu wyjaśniam, wbrew mojemu wcześniejszemu wyobrażeniu nie jest to lektura o treściach lekkich i przyjemnych. Najwięcej emocji wzbudziły we mnie, chyba jak u wielu, rozdziały o wielkim głodzie na Ukrainie i wspomnienia kucharek gotujących dla likwidatorów skutków katastrofy w Czarnobylu. Przyznam, że do dziś mam przed oczami kadry z filmu Holland "Obywatel Jones" i kilka razy musiałam książkę odłożyć. Poruszył mnie także szacunek dla dawnych "władców". Mikołaj II, Stalin, Gorbaczow… Nie każdy zapisał się pochlebnie na kartach historii a są ludzie, którzy wręcz cześć im oddają wspomnieniami. Trudno się dziwić, wydaje się, że Rosja propagandę (i zastraszanie) ma we krwi.
Reportaż, który ma wszystko wyważone, który odkrywa przed czytelnikiem nieznane, otwiera drzwi, które wydawały się być nie do otwarcia. Widać, że autor miał pomysł na tę książkę, że potrafi słuchać i tak prowadzić swoich rozmówców aby uzyskać zamierzony cel.
Przekonuje mnie również budowa tego reportażu. Schemat jest mniej więcej taki; najpierw świadkowie, później historyczny rys, w międzyczasie przepisy kulinarne. Tym sposobem nie tylko dowiadujemy się w jaki sposób gotowanie miało swój wydźwięk w polityce (i odwrotnie) ale też zdobywamy mnóstwo wiedzy o samej historii Rosji. Wiadomo, że z takich książek najlepiej uczyć się historii, najwięcej zostaje w głowie. Oczywiście nie udałoby się to, gdyby nie styl autora. Jest treściwie, zajmująco, przy tym lekko a i oko puszczone zostaje miejscami do czytelnika. Kartki same się przewracają. Czy książka ma jakieś wady? Jasne, jedną. Objętość! Choć książka liczy niemal 400 stron to ja i 800 bym z chęcią przeczytała.
Ocena
Recenzja wg @nataliicodziennosc / (Dodano 27.02.2022)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:
Grupa Wydawnicza Foksal - WAB - Wilga - Buchmann - Uroboros - YA! - Lipstick Books - Foxgames