Facebook Pixel

Spektrum

Spektrum

Dostępność: Dostępny

Normalna cena:
39,99 zł
Special Price 31,99 zł
- +
LUB

Opis

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai.

Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione.

W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne.

Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej. Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa.

B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło.

Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.

  • Książka roku 2018 w plebiscycie serwisu LubimyCzytać.pl w kat. science fiction
  • Książka roku 2018 w plebiscycie czytelników serwisu Esensja.pl
  • nominacja do nagrody im. Jerzego Żuławskiego za rok 2018
  • nominacja do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2018 w kategorii powieść
  • nominacja do Śląkwy za rok 2018

Dodatkowe informacje

Data premiery 03-10-2018
Liczba stron 416
Wydawca Uroboros
Autor Raduchowska Martyna
Format 13.5 x 20.2 cm
ISBN 978-83-280-4524-8
Typ okładki miękka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 1

Po bardzo udanym debiucie w świecie Cyberpunka, Martyna Raduchowska powraca z drugim tomem serii „Czarne Światła”. „Spektrum” nie jest jednak klasyczną kontynuacją. Takie określenie widnieje z tyłu książki, lecz może być nieco mylące. Ci, którzy przeczytali „Łzy Mai” i ze względu na zaskakujący finał z niecierpliwością czekali na możliwość poznania dalszego biegu wydarzeń mogą być lekko zaskoczeni. „Spektrum” skupia się na dobrze znanej czytelnikowi historii z „Łez Mai” tym razem opowiedzianej z perspektywy Androida.

Beyond Industries zostaje zaatakowane celem przejęcia reinforsyny, silnej neurotoksyny. System bezpieczeństwa zostaje zhakowany, podczas gdy w budynku przebywa policjant Jared Quinn wraz z swoją partnerką-androidem. Rozpoczyna się armagaeddon. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa. B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło. Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.

Próba opowiedzenia tej samej historii z dwóch różnych perspektyw przywodzi mi na myśl „Grę Endera” i „Cień Endera” autorstwa Orsona Scotta Carda. Jednak druga z wymienionych książek powstała dopiero w momencie, gdy autor zakończył „Sagę Endera” i postanowił napisać równoległą historię z perspektywy innego bohatera, który bardzo dobrze został przyjęty przez czytelników. Martyna Raduchowska stosuje podobny zabieg, lecz od razu z książki na książkę. Minusem takiego rozwiązania jest to, że drugi tom nie jest w stanie zaskoczyć odbiorcy w żadnym momencie, jednakże ilość plusów zdaje się spychać ten element poza margines.

„Łzy Mai” skupiły się na historii Jareda Quinna i próby rozwiązania zagadki morderstw. W „Spektrum” tym detektywistycznym wątkiem jest chęć dojścia do prawdy, kto i dlaczego stał za atakiem na Beyond Industries, czemu Maya została wrobiona w morderstwa i czy Jared Quinn przypadkiem nie został zmanipulowany. Opowiedzenie historii z punktu widzenia androida w bardzo dużym stopniu poszerza perspektywę i wypełnia luki w fabule „Łez Mai”. Większa część akcji toczy się po drugiej stronie muru, gdzie od lat panuje istna post apokaliptyczna atmosfera. Zniszczone domy, ograbione sklepy, terytoria podzielone przez frakcje, bandytyzm, ludzie, którzy oszaleli przez reinforysnę, a wśród tego wszystkiego Maya – android, który uświadamia sobie własną odmienność i zaczyna odkrywać w sobie ludzkie cechy i emocje.

Główna bohaterka jest największym plusem powieści. Martyna Raduchowska stworzyła skomplikowaną, przejmującą i bardzo realną wizję androida, którego największym i jedynym marzeniem jest stać się człowiekiem. Mimo wolniejszego tempa akcji niż w „Łzach Mai”, autorka wciąż nie pozwala się oderwać od kolejnych stron powieści, tym razem hipnotyzując czytelnika rewelacyjnym wątkiem odkrywania siebie i przemyśleniami o istocie człowieczeństwa. Z kolei wisienką na torcie jest inteligentnie poprowadzona fabuła, która w subtelny sposób pozwala na nowo odkrywać czytelnikowi te niejasne i wątpliwe zdarzenia znane z części pierwszej.

„Spektrum” nie jest powieleniem fabuły „Łez Mai”, to nie historia kopiuj-wklej, widziana innymi oczami. „Spektrum” pozwala odkryć czytelnikowi to, czego nie zauważył w pierwszym tomie, a w niektórych momentach zmienić całkowicie punkt widzenia. Dopiero po przeczytaniu drugiego tomu z całą pewnością mogę stwierdzić, że był on potrzebny. Obydwie książki tworzą perfekcyjną jedność. Jedna bez drugiej byłaby niczym android bez możliwości odczuwania emocji. Niby wygląda i zachowuje się jak człowiek, jednak wciąż czegoś mu brakuje.
Ocena
Recenzja wg SajFaj.pl / (Dodano 26.03.2020)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Spektrum

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:
Grupa Wydawnicza Foksal - WAB - Wilga - Buchmann - Uroboros - YA! - Lipstick Books - Foxgames