Facebook Pixel

Łzy Mai

Łzy Mai

Dostępność: Dostępny

Normalna cena:
39,99 zł
Special Price 31,99 zł
- +
LUB

Opis

W New Horizon androidy nie śnią o elektrycznych owcach. One marzą o reinforsynie.
W latach 30. XXI wieku technologia jest wszechobecna. Sztuczne organy, implanty, domózgowe wszczepy – ludzkie ciało i umysł można upgrade’ować wedle uznania. Jeżeli oczywiście kogoś na to stać. Biednym pozostaje jedynie reinforsyna. Dla ludzi to geniusz w pigułce. Dla androidów zaś – szansa na odczuwanie emocji. Nie wszyscy są entuzjastami technologii. Na pewno nie Jared Quinn, porucznik wydziału zabójstw. Na pewno nie po Buncie, w trakcie którego zdradziła go jego własna replikantka, Maya. Gdy wraca do pracy w policji, ma zasadę: żadnych cyborgów, żadnych androidów.  Nie w jego zespole. Tymczasem po New Horizon grasuje zabójca nieuchwytny dla policyjnych systemów. Dla Quinna to jak wygrana na loterii – powrót do tradycyjnych metod śledczych. Ofiarą jest młoda kobieta. Widział ją już.
W swoich koszmarach.

Czyżby to on był mordercą?

Dodatkowe informacje

Data premiery 04-07-2018
Liczba stron 416
Wydawca Uroboros
Autor Raduchowska Martyna
Format 13.5 x 20.2 cm
ISBN 978-83-280-5459-2
Typ okładki miękka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

W dzisiejszych czasach postęp technologiczny rośnie w tempie wykładniczym. O ile dziesiątki lat temu prognozowano jakie odkrycia wpłynął na naszą cywilizację w niedalekiej przyszłości, o tyle dzisiaj ciężko jest przewidzieć, co przyniosą najbliższe lata. Na ten moment, gdy zaczniemy zastanawiać się jak może wyglądać świat za dziesięć lat, mamy jedynie możliwość strzelania w ciemno. Jeden przełom, jedno odkrycie, jedna nowa technologia może przyspieszyć cały proces rozwoju cywilizacji o dekady. Dlatego wizja świata Martyny Raduchowskiej, w którym ludzie żyją obok androidów, transplantacje z biosyntetycznych organów są codziennością, a osoby niekorzystające z wszczepów ulepszających ciała uchodzą za dziwaków, wcale nie jest taka nierealna.

Głównego bohatera, Jareda Quinna, poznajemy w środku akcji. Bunt maszyn niczym w Terminatorze, zbiera swoje żniwo wśród funkcjonariuszy. Przyczyną tego stanu rzeczy okazała się reinforsyna. Silnie uzależniający lek u ludzi odblokowywał pewne obszary mózgu zwiększając ich IQ, a u niektórych przebudzał umiejętności paranormalne. Niestety skutkiem ubocznym regularnego przyjmowania reinforsyny były chyba wszystkie możliwe mentalne choroby. Z tego powodu zaraz po wynalezieniu leku szybko został on zakazany. Niestety testowano go również na androidach, a w ich przypadku odpowiadał on za odblokowanie jedynej umiejętności, która różniła ich od ludzi – możliwość odczuwania emocji. Nic więc dziwnego, że androidy popychane przez przeogromną chęć uzyskania brakującego elementu układanki, który zbliżał ich do człowieczeństwa, przypuściły atak na fabrykę leku.

“Łzy Mai” są pełne wewnętrznych zmagań bohaterów, próbujących odnaleźć się w świecie, do którego wyraźnie nie pasują. Z jednej strony czytelnik zastanawia się, kiedy można stwierdzić, że android jest osobą żyjącą? Jaki jest główny składnik sprawiający, że nie jest już tylko maszyną? Czy odczuwanie emocji przybliża ich do człowieczeństwa? A może nieważne jak bardzo upodobnią się do nas, wciąż będą tylko sztucznym tworem?

Z drugiej strony główny bohater, porucznik Jared Quinn, zmaga się z syndromem stresu pourazowego oraz stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Zagorzały przeciwniki androidów, a przede wszystkim udoskonalających ciało ludzkie wszczepów, o ironio, przeżył bunt maszyn tylko i wyłącznie dzięki nim. Po kilkuletniej śpiączce budzi się w ciele, które nie jest takie jak wcześniej. Na kartach powieści czytelnik śledzi jego przemianę i próbę zaakceptowania nowej rzeczywistości. Zmiany wprowadzone wbrew jego woli, przyczyniają się do spojrzenia na życie z innej perspektywy. Dzięki temu porucznik Jared Quinn powoli zaczyna rozumieć tok myślenia androidów.

Wszystkie przemyślenia na linii człowiek-android są bardzo zgrabnie wplecione w fabułę, której główną osią są dokonane zbrodnie. Martyna Raduchowska wplata w świat science-fiction bardzo dobry wątek kryminalny – morderstwa i prowadzone wokół nich śledztwa. Przy tym wszystkim zręcznie prowadzi narrację opisującą elementy świata przedstawionego, dzięki czemu czytelnik powoli zapoznaje się z jej wizją lat trzydziestych XXI wieku.

“Łzy Mai” to książka, w której wszystkie elementy składowe są idealnie wyważone. Poznacie tu bardzo dobrze napisanych głównych bohaterów, którzy rozwijają się z każdą kolejną stroną. Spotkacie wyraziste i zapadające w pamięć drugoplanowe postaci, w żadnym wypadku nie będące jedynie wypełnieniem historii, lecz elementem, bez którego nie mogłaby ona istnieć. Zobaczycie bardzo dobrze, umiejętnie i nienachalnie przedstawiony świat czerpiący garściami z cyberpunku. I przede wszystkim będziecie świadkami historii, która całkowicie Was pochłonie.
Ocena
Recenzja wg SajFaj.pl / (Dodano 26.03.2020)
Systemy bezpieczeństwa Beyond Industries padły i scyborgizowany klon Kukiełek zaczął mordować. Jared Quinn stracił w tej akcji wszystkich swoich ludzi i sam uszedłby z życiem gdyby nie uratowała go replikantka Maya. Grupa Equilibrium zaatakowała główną siedzibę korporacji chcąc przejąć reinforsynę. Reinforsyna może zrewolucjonizować oblicze neuronauki. Zwiększa ona aktywność poszczególnych ośrodków mózgu. Niestety zaczyna wywoływać działania niepożądane. Zmodyfikowany neurotransmiter ma poważne skutki uboczne. W mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian, a roboty przyjmujące środek zachowują się nieprzewidywalnie. Powstaje mur dzielący miasto na dwie części. Po jednej stronie żyją androidy a po drugiej pozostali, nad którymi czuwa system patrolujący miasto. Po dwóch latach porucznik Jared Quinn budzi się ze śpiączki regeneracyjnej. Po tych wydarzeniach ma sztuczne organy wewnętrzne oraz neuroimplanty. Boi się utraty kontroli nad własnym umysłem i z wszelkich sił stara się unikać androidów. Jared podejrzewa, że Maya była w zmowie z członkami Equilibrium. Replikantka jakby zapadła się pod ziemię a on chce ją osobiście dezaktywować. Mężczyzna korzysta z pomocy terapeutki Meredith Bennett, która wydaje mu się podejrzanie znajoma. Nie ma czasu na poszukiwania, ponieważ w mieście dochodzi do morderstwa. Miejsce zbrodni to martwa strefa. Cybernetyczne udogodnienia nie działają, nie ma śladów na miejscu zbrodni a system i zasilanie padły. Jareda martwią nawracające koszmary z ofiarą morderstwa w roli głównej. Jednocześnie w mieście działa tajemniczy zespół badawczy. Czy porucznik wytropi mordercę i odnajdzie Mayę?

Czwarta dekada XXI wieku to galopująca technologia. Granica między człowiekiem a maszyną już dawno się rozmyła. Modyfikacje ciała, ulepszenia umysłu i cyborgizacja są na porządku dziennym. Jared'owi ciężko jest powrócić do rzeczywistości. Przez te dwa lata zmieniło się tak wiele a najbardziej on sam. Był gorącym przeciwnikiem jakichkolwiek ulepszeń, niestety gdy przebywał w śpiączce podjęto decyzję za niego. Jared musi poradzić sobie z tym co czuje i schwytać mordercę, który wymyka się nawet niezawodnemu systemowi Riot Shield. Jednym z androidów jest inteligentna maszyna do zabijania. Maya została zaprojektowana by jak najlepiej przypominała człowieka. Nie może stać się jednym z ludzi w pełnym stopniu. Maya nie potrafi doświadczać emocji, które może wywołać jedynie reinforsyna. Jared oskarżył ją o zdradę i własnoręcznie chce ją zniszczyć. Jared to bardzo intrygująca postać z bardzo zawiłą psychiką. Stres pourazowy nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Technologia stanowi tło dla bardzo skomplikowanej zagadki kryminalnej. Jared będzie miał bardzo trudny orzech do zgryzienia.

"Łzy Mai" to książka z gatunku fantastyki naukowej. Świat wykreowany przez autorkę został starannie przemyślany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe. Nie mam zbyt częstego kontaktu z książkami z gatunku cyberpunk ale ta historia trafiła w mój gust. Wciągnęłam się w ten scyborgizowany świat pełen androidów i wszechobecnych ulepszeń. Historia jest trochę skomplikowana technicznie ale bez problemów się w niej odnalazłam. Fabuła wciąga od pierwszych stron a akcja mknie do przodu. Tajemnice i niedopowiedzenia tworzą specyficzny klimat. Książka cały czas przykuwa naszą uwagę. Niepowtarzalny, skomplikowany świat przedstawiony został prostym, zrozumiałym językiem. Widać ogrom pracy włożonej w stworzenie tej historii. Jestem pełna podziwu. Martyna Raduchowska świetnie poprowadziła akcję, wykreowała bohaterów a sam pomysł na fabułę jest godny uznania. "Łzy Mai" to piekielnie dobra książka. Gorąco polecam!

https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/07/zy-mai-martyna-raduchowska.html
Ocena
Recenzja wg zaczytanapatka / (Dodano 27.07.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Łzy Mai

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:
Grupa Wydawnicza Foksal - WAB - Wilga - Buchmann - Uroboros - YA! - Lipstick Books - Foxgames